Dowcipy o pijanych kierowcach. Policja drogowa, wypadki, sytuacje na drodze. Najlepsze kawały i dowcipy o pijanych kierowcach i policjantach (policji drogowej) Linia ciągła Policjant zatrzymuje na drodze samochód. Jego kierowca tłumaczy się:– Ależ panowie! To, że przejechałem linię ciągłą wcale nie oznacza, że piłem…. Mały Szkot prosi ojca o pieniądze na Jeszcze czego! Nie wystarcza ci, że ziemia się kręci?! Mówi Szkot do syna:- Idź do sąsiada i pożycz od niego pobiegł, ale po chwili wraca i mówi:- Sąsiad nie chce A to świnia. Idź do garażu i przynieś naszą. Szkot ożenił się z wdową, i zaraz po ślubie wsiadł do Gdzie jedziesz - pytają go W podróż A gdzie twoja żona?- Ona już była. Szkotka mówi do męża:- Co tak pstrykasz tym światłem, spać nie dajesz?!- Książkę czytam, a strony można przewracać po ciemku. Szkotka do synka:- Pamiętaj, jak na nic nie patrzysz, to ściągaj okularki. Co robi Niemiec, jak mu mucha wpadnie do kieliszka z winem?- Woła kelnera i każe wymienić A co Francuz?- Wyławia muchę i pije dalej A co robi w takiej sytuacji Szkot?- Bierze muchę za skrzydełka i tłucze jej główką o ścianki kieliszka krzycząc: - Wypluj! Pewien Szkot dostaje telegram z wiadomością: „Pańska teściowa utonęła podczas rejsu. Ciało, całe oblepione małżami i ostrygami wyłowiono. Co mamy robić?”. Szkot odpisuje: „Małże i ostrygi sprzedać. Przynętę ponownie zanurzyć”. Szkot mówi do sąsiada:- To ty wyciągnąłeś mojego syna z rzeki?- Tak, ale nie ma, o czym Jak to nie ma? A czapeczka? Dwóch Szkotów spotyka się w Czy możesz pożyczyć mi funta?- Niestety, nie mam przy sobie A w domu?- Dziękuję, wszyscy zdrowi. Szkot wsiada do taksówki i pyta:- Ile zapłacę za przejazd na dworzec?- Dwa A za walizkę?- Walizkę zawiozę za To proszę zawieźć ją na dworzec, a ja pójdę piechotą. Jak zaczyna się każda książka kucharska w Szkocji?Pożycz pięć jaj i kilogram mąki. Czemu Szkoci nie kupują lodówek?Bo żaden Szkot nie wierzy, że jak zamknie jej drzwi, to światełko w środku zgaśnie Dlaczego Szkoci piszą „szkot” z małej litery?Bo oszczędzają atrament. Dlaczego Szkoci chodzą wielkimi krokami?Bo oszczędzają na obuwiu. Zobacz także: Kobiety na wesoło Źródło: Wydawnictwo Printex Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
Co Biblia mówi o piciu? Z pierwszej księgi Starego Testamentu osoby upijane są potępiane jako przykłady zachowań, których należy unikać. W każdym przypadku wynik był zły. Najstarsza wzmianka o Noem (Księga Rodzaju 9:21), a następnie Nabala, Uriasza Chetyty, Ela, Ben-Hadada, Baltazara i ludzi w Koryncie.
Home Książki Literatura piękna O piciu Dla samozwańczego „starego świntucha” alkohol był niszczycielską muzą, odpowiedzialną w tym samym stopniu za największe pisarskie wzloty, jak i najbardziej dotkliwe życiowe upadki. Był wytrychem i kluczem do wszelkich drzwi: pozwalał mu znosić samotność i towarzystwo, być poetą, kochankiem, przyjacielem. Zbiór „O piciu”, zredagowany przez Abla Debritto, to mieszanka prozy i poezji, tekstów mocnych, smutnych i ironicznych, doskonale opisujących tę skomplikowaną „relację” twórcy i zatrutego źródła. Lektura uderzająca do głowy i obowiązkowa dla miłośników bezkompromisowego i boleśnie szczerego pisarstwa Bukowskiego. Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni. Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie: • online • przelewem • kartą płatniczą • Blikiem • podczas odbioru W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę. papierowe ebook audiobook wszystkie formaty Sortuj: Książki autora Podobne książki Oceny Średnia ocen 6,6 / 10 85 ocen Twoja ocena 0 / 10 Cytaty - Po co ten krawat? - Zepsuł mi się suwak w spodniach i mam za ciasne bokserki. Koniec krawata zakrywa mi loki nad kutasem. - Po co ten krawat? - Zepsuł mi się suwak w spodniach i mam za ciasne bokserki. Koniec krawata zakrywa mi loki nad kutasem. Charles Bukowski O piciu Zobacz więcej dodaj nowy cytat Więcej Powiązane treści
Sen o piciu alkoholu – ktoś pije alkohol. Ci, którzy śnią o piciu alkoholu, ujawniają swoją dwuznaczność życiową. Ci ludzie marnują swoją energię na bezproduktywne działania. Podejmują ryzyko, którego nie powinieneś podejmować. Ktoś pije : ten sen jest oznaką wpływu, jaki wywierają na Ciebie inni poprzez swoje działania. Alkohol Zataczający się pijaczek zaczepia w parku młodego mężczyznę i mówi: - Paaniee, gdzie jaa jesstem??? - W Łodzi. - W łodzii to jaa wiem, ale na jakim oceanie... Udostepnij Stały link - Często pijesz? - Od czasu do czasu... - To znaczy? - Od czasu jak knajpę otworzą, do czasu jak ją zamkną Udostepnij Stały link Adwokat pyta swojego klienta: - Dlaczego chce się pan rozwieść? - Bo moja żona cały czas szwęda się po knajpach! - Czy to znaczy, że pije? - Nie, łazi tam za mną! Udostepnij Stały link Przychodzi facet do lekarza i mówi: - Panie doktorze boli mnie wątroba - A pije pan? - pyta lekarz - Piję, ale nie pomaga. Udostepnij Stały link Pijani kierowcy przejeżdżają znak stop bez zatrzymywania. Kierowcy po marihuanie zatrzymują się i czekają aż będzie zielony. Udostepnij Stały link Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego: - Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać. Idzie więc do niego i klepie go w ramię: - Przepraszam pana - mówi - ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja! Facet odwraca się I mówi: - Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest? - Z Warszawy. - Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka? - Na Zielnej. - Ja też! A jaki numer? - 54 - mówi zszokowany. - Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice? - Jerzy i Maria. - Moi także! To niewiarygodne! Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta: - Co się dziś działo? - Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili. Udostepnij Stały link Pan domu budzi się około południa na zimnej podłodze w przedpokoju. Włos niechlujny, szata plugawa... Ze ściśniętego gardła wydobywa się słaby szept: "Maksiuuuu, Maksiuuuu..." Wbiega radosny jamnik potrząsając uszami i węsząc dookoła. Słychać ciche: "Chuch... Szukaj..." Udostepnij Stały link Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: - Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę... Ile masz lat Stefan? - 30. - No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60! Udostepnij Stały link Odkąd przeczytałem, ile kalorii zawiera jedna butelka piwa, zrezygnowałem z jedzenia! Udostepnij Stały link Poranek. Skacowany mąż i nadąsana małżona siedzą przy stole. Ponura cisza. W końcu małżonka nie wytrzymuje: - Ale wczoraj wróciłeś nachlany! - Ja?! Wcale nie byłem taki pijany! - Nie?! A kto w łazience błagał prysznic, żeby przestał płakać?!!! Udostepnij Stały link Posłuchałam w końcu dobrej rady, jaką znalazłam w pewnym czasopiśmie i nareszcie odnalazłam spokój duszy... Było tam napisane: "Sposób, jak osiągnąć spokój wewnętrzny polega na tym, że trzeba skończyc wszystko to, co się rozpoczęło." W domu rozejrzałam się dookoła i zastanowiłam się, co rozpoczęłam i w połowie przerwałam... Zanim wyszłam do pracy, dopiłam butelke czerwonego wina, potem skonczyłam rum, Martini, wódke brzoskwiniową i pudełko czekoladek. Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję! Przekaż to wszystkim tym, którzy chcą odnaleźć spokój duszy! Udostepnij Stały link - Jak świętujesz sukcesy? - Piję. - Ale ty bez przerwy pijesz… - Bo jestem urodzonym zwycięzcą. Udostepnij Stały link Wieczór, rozmowa koleżanek przez telefon: - Już nie mogę wyrobić z moim starym, jeszcze siedzi w barze! - Powinien brać przykład z mojego, jego już dawno do domu przynieśli. Udostepnij Stały link Pijany facet po piątym piwie wychodzi do toalety. Jakieś 2 minuty po tym knajpą wstrząsa mrożący krew w żyłach krzyk dobywający się z kibelka. Za jakieś pieć minut znowu. W końcu barman nie wytrzymał i idzie sprawdzić, patrzy, siedzi tam ten facet, więc pyta go: - Czemu się pan tak drze? A facet: - Panie, usiadłem na kibelku, zrobiłem, co trzeba, spuszczam wodę... i jak mnie coś nie ściśnie za jaja! Za chwilę znowu - ciagnę tę wajchę - i jak mnie nie ściśnie! - Bo to nie kibel, idioto, tylko wiadro od mopa... Udostepnij Stały link - Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe. - Wody! - odkrzykują słuchacze. - Tak! A dlaczego?! - Bo baran! Udostepnij Stały link Schorzeniom tym sprzyjają: palenie papierosów - często towarzyszące piciu alkoholu, niedobór witamin oraz przeziębienia, charakterystyczne dla ludzi nadużywających alkoholu. Nie jest prawdą, że alkohol jest środkiem rozgrzewającym - alkohol nie podnosi ogólnej temperatury ciała.
Wilkuuuu hyyppp… a dlaczeeeoggo… tyyy masz… rooogiii?! – – Wilkuuuu hyyppp… a dlaczeeeoggo… tyyy masz… rooogiii?! – Jak rany wstań już proszę! – Wilkuuu a czemuuu masz taaakie długieeee uszy?!! – No nie mogę z tobą! Człowieku wytrzeźwiej! – Wiiiilkuuu a dlaczego masz taaki czerwonyyy nooosss?!!! – Jezu wstawaj już zachlana stara pijacka mordo w głupiej czerwonej czapce!! Sanie czekają!!! To ja Rudolf!!! Loading... Przychodzi pijak do apteki i z zupełnie poważną Przychodzi pijak do apteki i z zupełnie poważną miną zwraca się do stojącej za ladą farmaceutki: – Pani magister, moja złociutka, ma pani może jakieś tabletki, po których nie ma efektu jo–jo? – Ale po co panu? Przecież pan jest taki szczupły! – Nie w tym rzecz. Chodzi o to, że co się upiję, to znów trzeźwieję! Loading... Noc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Noc sylwestrowa. Na balu przebierańców w hotelu potwór Frankensteina poznał bardzo atrakcyjną blondynkę. Oboje tańczyli, żartowali, pili alkohol, opowiadali dowcipy, jednym słowem zakochali się w sobie. Gdy było już po północy, blondynka zapytała Frankensteina, czy ma ochotę zrobić z nią „bara–bara”. Po minucie znaleźli się w jej pokoju. On zdjął z siebie wszystko, ona też. Gdy rzuciła mu się na szyję, mówi: – Jakiś ty piękny! W dodatku niezły żartowniś z ciebie! Kiedy wreszcie zdejmiesz tę maskę? Loading... Dlaczego pan nie wyrzuci tego pijaka za – Dlaczego pan nie wyrzuci tego pijaka za drzwi? – mówi jeden z gości do barmana. – Trzeba być człowiekiem, przyjacielu… Tam za drzwiami czeka jego żona… Loading... Idzie pijak obok paniusi i mówi : Daj Idzie pijak obok paniusi i mówi : – Daj mi pani choć kromkę suchego chleba, taki jestem głodny. Paniusię dotknęły wyrzuty sumienia i mówi: – Mam tylko torcik. Może być ? Pijak odpowiada: – Tak, oczywiście. Póżniej odchodzii mówi: – Torcik, torcik, ale spirytusu przez to nie przeleję! Loading... Dwóch policjantów spaceruje z psem; podchodzi do nich Dwóch policjantów spaceruje z psem; podchodzi do nich pijak i zaczyna dokładnie oglądać psa. – O co panu chodzi ? – pyta jeden z policjantów. Pijak na to: – Kolega mi powiedział że ten pies chodzi z dwoma ciulami. Loading... Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić… Zmajstrował stryczek, przymocował Dopiekło facetowi życie, postanowił się powiesić… Zmajstrował stryczek, przymocował go do żyrandola, wlazł na stołek, wsadził głowę w stryczek, patrzy, a tu na szafie niedopita flaszka wódki stoi! – Co się ma wódka zmarnować? – pomyślał sobie. Wysunął głowę ze stryczka, przystawił stołek do szafy, patrzy, a tam jeszcze zapomniane pół paczki papierosów. – O! – pomyślał – i życie zaczyna się układać! Loading...
To rzecz jasna nie jedyne alkoholowe powiedzenie, będące pretekstem do rozpoczęcia biesiady. Tych jest o wiele więcej. Podczas redakcyjnej burzy mózgów zebraliśmy do kupy wszystkie alko-teksty, jakie przyszły nam do głowy i podzieliliśmy je na trzy grupy: Przed, w trakcie i po piciu.
Kowalski pojechał do Japonii. Pewnego wieczoru wybrał się do restauracji i zamówił sake. Po pierwszym kieliszku zauważył, że wszystkie stoliki i krzesła zaczynają wirować, mówi, więc do kelnera: - Ale mocne to wasze sake...- To nie sake, to trzęsienie ziemi... Stoi dwóch pijaczków warszawskich pod Pałacem Kultury. Nagle na niebie zauważyli, paralotniarza, który zbliża się w kierunku pałacu. Lotnik z wielkim hukiem uderza w Pałac Kultury i spada na ziemię. Na to jeden z pijaczków: mówi: - I co Pan o tym sądzi, Panie kolego?- Jak to, co? Jaki kraj, tacy terroryści... Rysiek i Krzychu postanowili rzucić picie. Wylali zawartość wszystkich butelek do zlewu, ale parę dni później znaleźli jedną Zrobimy tak: ja schowam butelkę za siebie, a ty masz zgadnąć, w którym ręku ją trzymam. Jak zgadniesz - wypijemy, jak nie – wylejemy – mówi W lewej – mówi Krzychu, nie spiesz się, pomyśl troszeczkę. Z pamiętnika przyjaźni Polsko-Amerykańskiej:Dzień pierwszy: Popiliśmy z drugi: Chyba trzeci: Znowu popiliśmy z czwarty: Boże, czemu ja wtedy nie umarłem?! Spotyka się dwóch kumpli:- Wiesz, że jak piję, to mi potem krew z nosa leci?- Ja też mam nerwową żonę... - Co masz w tej butelce?- Wodę. Dlaczego się pytasz?- Bo myślałem, że może coś do picia. - Kto cię tak pogryzł?- Mój Jak to się stało?- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał. Pijak do pijaka: - Chodź ze mną pogratulować Józkowi. Dziecko się mu Tak? A co ma?- Wyborową. - Tato, możemy sprzedać twoje puste butelki i kupić trochę chleba - proszą dzieci- Jasne, że możecie. Co wy byście dzieci beze mnie jadły... - Dlaczego pan tyle pije?- Bo mam mnóstwo Pan tyle pije, że wszystkie Pana zmartwienia powinny dawno utopić się w tej Ale, one chyba nauczyły się pływać Policjant po pościgu zatrzymuje samochód. Widzi, że kierowca się zatacza. Policjant pyta: - Piło się, co? - Ależ ja nic w ustach nie miałem. Moja żona zrobiłaby mi awanturę...- A wie Pan, że żona Panu wypadła z samochodu dwie ulice dalej?- A ja myślałem, że słuch straciłem... Do baru wchodzi facet i pokazując na spitego do nieprzytomności faceta mówi:- Dla mnie to samo. Pijany Ziutek pokazuje pijanemu Józkowi swój dom. - To jest moja kuchnia, a to łazienka - mówi bełkocząc również bełkocząc odpowiada: - Ładną masz kuchnię i łazienkę....Idą dalej: - A to jest pierwszy pokój, w którym śpi moja córka i mój synek...- Ładną masz córeczkę i synka...Idą dalej: - A to jest sypialnia, łóżko, moja żona, a ten obok to ja.... Do baru wchodzi facet ze słoikiem w ręku. Zamawia u barmana kieliszek wódki i zakąskę: śliwkę z octu. Wódkę wypija, śliwkę wkłada do słoika. Powtarza tę czynność do momentu aż słoik jest pełen śliwek. Wtedy płaci i zataczając się Co to za dziwny gość? - pyta barmana jeden z Dlaczego dziwny? Żona posłała go po śliwki... Rozmawiają dwie przyjaciółki:- Jak mój mąż wyjeżdża na delegację, to ściągam mu obrączkę - mówi Dlaczego? - pyta Bo już trzy przepił.... Idzie pijany przez miasto i krzyczy: - Ludzie! Ludzie! Ludzie!Wreszcie ktoś otwiera okno i woła:- Czego?!- Czemu wy jeszcze nie śpicie... Żona do męża pijaka: - Poszedłbyś do kościoła...- Nic z tego. Umówiłem się z A za stówę pójdziesz - pyta poszedł do kościoła, a żona myśli: - Pójdę, zobaczę, co on tam robi. Patrzy, a mąż chodzi po całym kościele. Zdziwiona podchodzi i pyta: - Co ty robisz?- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją... Kowalska do męża czytającego gazetę: - Skocz do sklepu i kup pół litra oleju. Po jakimś czasie mąż wraca, a żona na to:- I co kupiłeś?- Na pół litra starczyło, ale na olej już nie. Pijany facet wraca do domu. Dobija się do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet bełkotliwie mówi: - Mam tu bukiet najpiękniejszych róż na świecie, dla najpiękniejszej kobiety... Żona otwiera, a facet od razu idzie do sypialni. A żona: - A gdzie róże? - A gdzie najpiękniejsza kobieta? Przychodzi facet do sklepu i prosi o dobre wino na dwudziestą rocznicę ślubu. Sprzedawca patrzy na półki, potem na klienta i pyta:- Pan chce świętować czy zapomnieć? Przychodzi pijany mąż. Wściekła żona robi mu awanturę, a w końcu się pyta:- Będziesz jeszcze pił cholero?!Mąż coś bełkocze pod nosem. - Pytam się, czy będziesz jeszcze pił?Mąż znowu Będziesz pił, czy nie - wrzeszczy to mąż: - No dobra, nalej pięćdziesiątkę. Mąż wraca pijany późną nocą. Wściekła żona krzyczy: - Gdzie byłeś?!- W kinie i tej wersji będę się trzymał. Żona do męża: - Zostaliśmy zaproszeni na bal Ja nie idę, bo nie mam się, za co przebrać. - Najlepiej nie pij. Nikt cię nie pozna. Mąż dzwoni z polowania do domu:- Kochanie, będę za dwie A jak tam łowy?- Przez miesiąc nie będziemy kupować A co upolowałeś dzika? - Nie. Przepiłem całą pensję... Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi: - Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz. - Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie... Wraca do domu lekko podpity facet, a żona od razu go wyzywa:, że jest chamem, gburem, itp., itd. Na to facet wyciąga z kieszeni kartkę i mówi: - Teraz zobaczymy, jaka ty jesteś kulturalna...Pytanie pierwsze: Podaj jakieś dwie waluty... - To proste. Dolar i euro – odpowiada żona. - Dobra, a teraz podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych. - Mogę ci, co najmniej 10 podać. - A teraz pytanie trzecie: Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii. Żona milczy, a facet: - Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań! Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:- Mam już dość, idę do wstać, ale upada. Myśli: - Spróbuje doczołgać się do drzwi i wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na płot, ale znowu pada. Myśli:- Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu i cichutko kładzie się spać. Rano żona budzi go wymówkami: - Piłeś?!- Ależ kochanie! Co ty?! Ja?? Skądże znowu!- Piłeś, bo właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki. - Kochanie, wrócę dzisiaj nieco później. Przyjechała do nas zagraniczna delegacja. Będziemy z nimi omawiać szczegóły Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem, pijany i bez dwóch godzinach mąż znowu dzwoni do domu i nieco „zmęczonym” głosem mówi: - Kochanie, już niedługo będę w domu. - Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem pijany i bez rzeczywiście wraca chwiejnym krokiem o czwartej nad ranem do domu i mamrocze pod nosem: - No i wykrakała... Przychodzi podpity mąż po wypłacie, wali pięścią w stół i pyta:- No, kto tu rządzi?A żona: - Ja, czyli Twoja żona i moja matka, czyli Twoja Tak? No to się rządźcie, bo właśnie przepiłem całą wypłatę. Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?- Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś. Mąż do żony:- Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy Klub To musieliście być porządnie pijani... Kowalski wraca po imprezie do domu i puka do drzwi. - To ty kochanie pyta się żona. Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie. - Kochany, czy to ty pukasz? Znowu cisza, wiec żona kładzie się spać. Rano otwiera drzwi i widzi męża siedzącego na wycieraczce. - To ty pukałeś w nocy? - Ja... - To, dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania? - Jak to nie odpowiadałem? Kiwałem głową... Do baru wchodzi facet. Zamawia piwo, wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następną kolejkę. Pije, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. I tak kilka razy. Wreszcie barman pyta: - Dlaczego za każdym razem, gdy wypije Pan piwo, zagląda do kieszeni? - Mam tam zdjęcie żony. Jak zaczyna mi się podobać, to znak, że czas wracać do domu. Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA W zależności od fazy uzależnienia od alkoholu oczyszczanie organizmu z alkoholu wymaga innego podejścia. Zasadniczo alkohol metabolizuje się w organizmie około 0,2 promila na godzinę. Jeżeli osoba która piła alkohol nie jest uzależniona od alkoholu, czyli jest w fazie picia towarzyskiego, to praktycznie nie zdarza się jej, aby piła Może trochę na wesoło o alkoholikach… Mąż wraca do domu, całuje żonę i mówi: – Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy klub abstynentów!!! – A to dopiero musieliście być porządnie urżnięci! – zdumiewa się żona. Pijak złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnić jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie: – Niech woda w rzekach zmieni się w wino! Pijak podbiega do wpływającej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiście, świetne wino. – To niech cała woda w morzach zmieni się w wódkę! Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi: – No, złota rybko, jeszcze pół litra i jesteśmy kwita! Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar włanie zaczyna wybijać godzinę. – Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać… Rozmawia dwóch alkoholików: – Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę? – Nie stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręci butelkę, Ty od razu się pojawiasz. Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny i zarośnięty. Idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać, intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni: – Mietek, zjesz śniadanie? Facet wali się w łeb i mówi: – A… Mietek. Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie: – Mam już dość, idę do domu. Próbuje wstać, ale upada. Myśli: – Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli: – Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami: – Piłeś?! – Ależ co Ty, skarbie! Ja, piłem? – Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał Twój wózek inwalidzki. Facet cały wieczór topi smutki w kieliszku. W końcu postanawia się zwierzyć barmanowi: – Jutro wyprowadzam się do innego miasta, znajomi urządzili z tej okazji huczną zabawę. – Muszą pana bardzo lubić. – To dlaczego mnie nie zaprosili? Panie doktorze, za każdym razem gdy wchodzę do sklepu muszę kupić dwie półlitrówki… chyba jestem zakupoholikiem. Spis najważniejszych kontekstów tematycznych dla wyrazów bliskoznacznych wyrażenia nadużywać alkoholu: » nadużywać alkoholu - w kontekście alkoholowym » nadużywać alkoholu - jako potoczne określenie nadużycia alkoholu » nadużywać alkoholu - w sensie potocznym o piciu alkoholu. nadużywać alkoholu » w kontekście alkoholowym Co najlepiej komponuje się z wódką? - Tato, skoro jestem już pełnoletni umówiłem się z kolegami na picie. Co najlepiej komponuje się z wódką? - Nastoletnie dziewczęta z niską samooceną i wątpliwą moralnością. O pijakach 26 Nie ma papieru Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi. Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do wyznania grzechów. - Nie masz co pukać koleżko - słyszy w odpowiedzi. - Z tej strony też nie ma papieru... O pijakach 35 Szampan i dziwki Żul rozsiadł się wygodnie na ławce w parku. W ręku trzyma denaturat, popijając od czasu do czasu, drugą ręką masturbuje się. Po chwili mówi sam do siebie: - Eh, nie ma to jak szampan i dziwki. O pijakach 43 przykazania 10 przykazań pijaka Jam spirytus twój,który cię wywiódł ze stanu trzeźwości pełnego nie doli: będziesz miał drinków cudzych przede mną. będziesz lał alkoholu swego nadaremno. abyś dzień święty oblał. zdrowie ojca i matki swojej. wylewaj. spijaj. mieszaj. rozcieńczaj. pożądaj kieliszka bliźniego swego. żadnej nalewki która jego jest. O pijakach 45 pijak Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni. Zauważył go policjant i woła do niego: - Dokumenciki prosze! - Nie mam - odpowiada pijak. - To skąd pan jest? - Jak to skąd - Z Atlantydy! - Ale Atlantyda jest od dawna zalana! - A ja to nie!?! O pijakach 47 4 przystanek Stoi na przystanku podchmielony facet i macha rękoma pstrykając palcami. Obserwujący go drugi facet pyta dlaczego tak macha i pstryka paluchami. Ten zaś twierdząco odpowiada że odgania krokodyle. Pytający - mocno zdziwiony mówi ze tu nie ma żadnych krokodyli i nagle słyszy patrz pan jak pospie.....ły O pijakach 34 Łódz Jedzie menel w autobusie i śpi nagle opamientał sie i wola - qur*a gdzie jesteśmy ! Na to kierowca - W Łodzi Menel - a gdzie płyniemy O pijakach 36 Czatowanie Wraca pijany facet do domu nad ranem. W drzwiach, z wałkiem w ręku, czeka na niego żona, wścieklejsza od krowy z BSE. A mąż: - Od kiedy mamy sztywne łącze, to Ty nic, tylko czatujesz i czatujesz. Za robotę się weź! O pijakach 32 Sypane Siedzą dwa menele na ławeczce i popijają z gwinta denaturacik. Po połowie butelki jeden z nich wyjmuje z kieszeni pomidorka i trochę bełkotliwie zagaduje: - Możżże zagryziemy? Na to drugi z oburzeniem: - No wiesz? Pewnie sypane!!! O pijakach 33 Nie zrozumie Żona wrzeszczy na męża: - Znowu jesteś pijany!!! Nie rozumiem, jak można pić każdego dnia? Mąż niezadowolony odpowiada: - Tyle razy Ci mówiłem! Nie gadaj o czymś, czego nie rozumiesz!!! O pijakach 36 Alkohol. Wódka rozwiązuje języki nawet tym, którzy nabrali wody w usta. Mirosław Welz "Myślnik". Człowiek może się rozpić, ponieważ uważa się za bankruta, a potem zbankrutować jeszcze doszczętniej, ponieważ pije. Antoni Słonimski "Alfabet wspomnień". Nie dawaj noża głupiemu i pijanemu. Przysłowia ormiańskie. Wszystkie dowcipy z alkoholem w tle. Te w barze, te o pijakach. Słowa kluczowe dla tej kategorii: alkoholicy, bar, kawały, dowcipy, pijaki Strona: 1 / 4 → Wózek inwalidzki w barze W barze na stołku siedzi facet. Zrobiło się już grubo po północy. - "Mam już dość. Idę do domu." - pomyślał. Spróbował wstać, ale niemal natychmiast wylądował na podłodze. Chwycił się barku i ponownie spróbował stanąć na nogach. Jednak rezultat był taki sam, jak za pierwszym razem. - "To nic, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy." Jak postanowił, tak zrobił. Wypełzł na zewnątrz i chwycił się stojącego na chodniku parkometru. Znów wylądował na ziemi. Podczołgał się do stojącego 50 m. dalej murku - to samo. I tak, wciąż bezskutecznie próbując wstać, facet pokonał całą drogę do miejscu umył się, przebrał się w piżamę i wślizgnął się do łóżka, starając się nie budzić żony. Rano małżonka mówi do niego: - Piłeś! - Nie, no coś ty, skarbie. Ja piłem? - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki! Alkoholowe 18 To nie moje rzeczy Był sobie taki gość, co nosił złote łańcuchy, złote okulary itp. Pewnego razu jego kolega urządził parapetówę. Zmówił się z kumplami i poszli. Następnego dnia gość budzi się nad jeziorem, patrzy i widzi że jest cały goły. Tylko majtki mu zostały. Po tych wszystkich jego złotych ozdobach nie zostało ani śladu. Kumple go odnajdują i krzyczą: - Stary! Hej, stary! Wszystko gra? - Nie...Patrzcie, jakiś drań mi wszystkie ciuchy i świecidełka zakosił! Na to odzywa się jeden z kolegów: - Nie bój nic, na razie pożyczę ci moją bluzę. Odnajdziemy drania i zaprowadzimy na policję! Facet ubrał się w tę pożyczoną bluzę, wstał i poszedł z kolegami na poszukiwania. Nagle on i koledzy zobaczyli stojącego pod drzewem chłopaczka wystrojonego w te wszystkie łańcuchy, okulary itp. - Skąd to masz? - pytają się go ostro. - A wiecie...siedziałem tu sobie wczoraj w nocy, nagle patrzę - jakiś pijak leży. Więc podszedłem, zabrałem mu te rzeczy i zerżnąłem go w d*pę. Nagle ten okradziony mówi speszony: - Eee...To nie moje rzeczy! Alkoholowe 17 Wózek inwalidzki w barze W barze siedzi facet. Zrobiło się już po północy. - "Mam dość! Idę do domu!" - pomyślał. Spróbował wstać, lecz w następnej sekundzie leżał już na podłodze. Stwierdziwszy,że pewnie na czymś poślizgnął, chwycił się baru i spróbował jeszcze raz. Znów bez skutku. - "To nic! Doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy!" . Jak pomyślał, tak zrobił. Chwycił stojący na chodniku parkometr, zaparł się z całych sił - sytuacja się powtórzyła. Doczołgał się do stojącego 250 metrów dalej murku - to samo. W ten sposób, wciąż bezskutecznie próbując wstać, mężczyzna pokonał całą drogę do domu. Wszedł, umył się, przebrał w piżamę, cicho wślizgnął do łóżka i zasnął. Budzi się rano, a żona mówi do niego: - Piłeś! - Nie, no coś ty, skarbie. Ja piłem? - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś przyszedł i odebrał twój wózek inwalidzki! Alkoholowe 12 Nowy ksiądz Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list: "Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj: - Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut. - Jest 10 przykazań, a nie 12. - Jest 12 apostołów, a nie 10. - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T". - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara. - Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie. - Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn". - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu. - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada. - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina. - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą. - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla. - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać". - A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao". - Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy. - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup. Amen!" Alkoholowe 87 Najlepsze kawałki Przychodzi menel do baru. Obsługa oczywiście każe mu wyjść, jednak on na to: - Ale proszę tylko o jedną wykałaczkę - Ale wyjdzie Pan, jak ją dostanie? - pyta barmanka. - Tak, obiecuje. Dostał tę wykałaczkę i wyszedł. Jednak później przychodzi kolejny menel i prosi o wykałaczkę. Dostał. Sytuacja powtarza się kilka razy aż przychodzi ostatni menel: - Co Pan k**wa też po wykałaczkę? - pyta wkurzona barmanka - Nie, ja tylko słomkę poproszę. - Słomkę?! Wszyscy inni chcieli wykałaczki - pyta zdziwiona barmanka - aaa, bo widzi Pani. Tam ktoś się zrzygał pod barem i wszyscy najlepsza kawałki już wyjedli. Alkoholowe 42 3 Dyżurny od odwracania uwagi Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy pod wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegł motocykliste, który wytoczył się na "mientkich" nogach z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba, jakby się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarneli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - Wkurwieni policjanci zaczęli dopytywać się - jak to mogło być, może się zaciął itp. Motocyklista na to spokojnie: - Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym od odwracania uwagi... Alkoholowe 28 rodzaje przebudzenia po ostrej imprezie - na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie; - na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą; - na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów; - na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci; - na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś; - na Śpiącą Królewnę - budzisz się bo ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies cię liże. -na Jezusa - budzisz się po 3 dniach -na Kaczyńskiego - budzisz się we mgle rozjebany o brzozę Alkoholowe 66 Szybka piłka W sklepie: - Jest wódka? - A jest osiemnaście ukończone? - A jest koncesja? - Oj masz, zażartować nie można? Alkoholowe 60 Piwo Idą Polak , Niemiec i Rusek pewnym momencie zauważają piwo. Niemiec mówi: -Dawajcie wypijemy na spółę. Na to Rusek mówi: -Ale nie mamy otwieracza. Na co Polak odpowiada: -To ja pójdę. Szedł drogą 10 min, po czym zawrócił i zawołał: -Ale nie zaczniecie beze mnie? Na co mu odpowiedzieli: -Nie. Polak: -Na pewno? Odpowiadają: -Na pewno. Polak idzie ,mija godzina, dwie, rok. Rusek mówi do Niemca: -Ej może wypijemy to nigdy nie przyjdzie, otwórzmy zębami. Na co Niemiec: -Masz rację. Zaczeli więc otwierać piwo, a tu nagle , zza krzaka wyskakuje Polak i krzyczy: -Ej, zaczeliście beze mnie!!! Alkoholowe 65 Strona: 1 / 4 →
https://www.lifemasters.pl/Apka android: https://play.google.com/store/apps/details?id=com.crystalcourses.lifemastersApka apple: https://apps.apple.com/us/ap
Kategoria: Alkohol Średnia ocena: Głosów: 55 Średnia ocena: Głosów: 32 Średnia ocena: Głosów: 31 Średnia ocena: Głosów: 28 Średnia ocena: Głosów: 19 Średnia ocena: Głosów: 21 Średnia ocena: Głosów: 21 Średnia ocena: Głosów: 15 Średnia ocena: Głosów: 12 Średnia ocena: Głosów: 31 Średnia ocena: Głosów: 33 Średnia ocena: Głosów: 46 Średnia ocena: Głosów: 23 Średnia ocena: Głosów: 25 Średnia ocena: Głosów: 28 Średnia ocena: Głosów: 34 Średnia ocena: Głosów: 10 Średnia ocena: Głosów: 20 Średnia ocena: Głosów: 48 Średnia ocena: Głosów: 49 Średnia ocena: Głosów: 19 Średnia ocena: Głosów: 16 Średnia ocena: Głosów: 10 Średnia ocena: Głosów: 16 Średnia ocena: Głosów: 14 Średnia ocena: Głosów: 8 Średnia ocena: Głosów: 20 Średnia ocena: Głosów: 32 Średnia ocena: Głosów: 41 Średnia ocena: Głosów: 22 Średnia ocena: Głosów: 22 Średnia ocena: Głosów: 11 Średnia ocena: Głosów: 10 Średnia ocena: Głosów: 56 Średnia ocena: Głosów: 21 Średnia ocena: Głosów: 49 Średnia ocena: Głosów: 25 Średnia ocena: Głosów: 37 Średnia ocena: Głosów: 8 Średnia ocena: Głosów: 7 Średnia ocena: Głosów: 15 Średnia ocena: Głosów: 12 Średnia ocena: Głosów: 14 Średnia ocena: Głosów: 19 Średnia ocena: Głosów: 13 Średnia ocena: Głosów: 28 Średnia ocena: Głosów: 10 Andrzej Chyra o piciu alkoholu. Andrzej Chyra od pięciu lat jest dumnym i szczęśliwym ojcem synka Tadeusza. Ułożył sobie życie prywatne, a jego kariera zawodowa kwitnie. Jak każdy, zmaga się jednak z wewnętrznymi demonami. W 2018 roku dla magazynu VIVA! aktor przyznał: „Nie wszystko wydaję na głupstwa.
Siedzi zajączek i wyciska coś z policzka. Podbiega sarenka i pyta:- Wyciskasz pryszcza?- Nie, śruta. Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 3 Jedzie zajączek z niedźwiedziem pociągiem, ale mają tylko jeden bilet. Gdy przyszedł konduktor niedźwiedź schował zajączka do kieszeni w marynarce. - A co pan tam trzyma w kieszeni? Niedźwiedź uderza się w pierś, wyciąga spłaszczonego zajączka i mówi: - Zdjęcie kolegi. Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:- Dzień dobry, po ile jest makowiec?- Cztery zł za Drogo. A po ile są okruszki?- Okruszki są za To ja poproszę dwa kilo okruszków. Wchodzi wkurzony zajączek do baru, podciąga rękawy i krzyczy: - Kto zbił mojego brata?- Ja - wstaje zza stołu niedźwiedź. - A o co chodzi?- A o nic. Od dawna mu się należało. Przychodzi zajączek do sklepu Poproszę chleb z górnej wchodzi na górę i podaje chleb. Następnego dnia sytuacja się powtarza. I tak przez kilka dni. Wreszcie niedźwiedź się zdenerwował wszedł na górę i czeka. Przychodzi zajączek. - Poproszę masło z dolnej niedźwiedź schodzi i podaje masło. - I jeszcze chleb z górnej półki. W przydrożnym rowie siedzi jeż i je śniadanie. Przykicał Co jesz?- Co zając? Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi. Zajączek podenerwowany, przez cały czas biega. - Misiu uciekajmy oni nas zabiją!- Zajączku usiądź, jesteś ze mną, nic ci nie to jednak nie uspakaja. - Misiu uciekajmy, oni na pewno nas zabiją!- Zajączku uspokój się i otwierają się drzwi i do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek na to:- Popatrz, co oni zrobili z koniem! Zobacz: Dowcipy o zwierzątkach – część 5 Źródło: Wydawnictwo Printex Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
Jeśli zdecydujesz się na picie alkoholu, to pamiętaj o jednym: Jehowa nie potępia picia alkoholu, ale potępia jego nadużywanie. Dlaczego? Przeczytajcie Ozeasza 4:11, 18, a potem omówcie pytanie: Co może się stać, gdy ktoś pije za dużo? Co pomoże nam nie nadużywać alkoholu? Musimy być skromni, czyli świadomi swoich ograniczeń.
Leży facet na chodniku. Podchodzi policjant i mówi: Leży facet na chodniku. Podchodzi policjant i mówi: nie wolno leżeć na chodniku. Facet: A części rowerowe mogą leżeć na chodniku? Policjant: Części rowerowe mogą. Facet: No to ja jestem pedał. Loading... Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego: – Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać. Idzie więc do niego i klepie go w ramię: – Przepraszam pana – mówi – ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja! Facet odwraca się I mówi: – Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest? – Z Warszawy. – Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka? – Na Zielnej. – Ja też! A jaki numer? – 54 – mówi zszokowany. – Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice? – Jerzy i Maria. – Moi także! To niewiarygodne! Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta: – Co się dziś działo? – Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili. Loading... Pedał, hazardzista, złodziej i alkoholik trafili do piekła. Pedał, hazardzista, złodziej i alkoholik trafili do piekła. Ale diabeł im mówi: – Słuchajcie, dostaniecie jeszcze jedną szansę. Odstawiam was z powrotem na Ziemię, ale już nie możecie być takimi nałogowcami jakimi byliście. Jak powiedział, tak zrobił. I Idzie sobie hazardzista obok kasyna i sobie myśli: – A puszczę sobie jeden mały kuponik, diabeł nie zauważy. I tak zrobił, a tu nagle trach, diabeł z widłami i wziął go do piekła za karę. Idzie alkoholik i sobie myśli: – A, wstąpię sobie na małą banieczkę, diabeł nie zauważy. I jak postanowił, tak zrobił. A tu nagle trach, diabeł z widłami i wziął go za karę do piekła. Idą sobie jeszcze pedał i złodziej. I złodziej zauważył 100 zł na ziemi. Już się chce po nie schylić, a pedał do niego mówi: – Nie rób tego, bo oboje zginiemy. Loading... Któregoś dnia pierwszy oficer przyszedł na mostek w Któregoś dnia pierwszy oficer przyszedł na mostek w stanie lekko wskazującym na spożycie. Kapitan zmierzył go surowo i zapisał w dzienniku pokładowym „I Oficer przyszedł na mostek pijany”. Pierwszy prosił na klęczkach żeby nie łamać mu kariery, ale kapitan był nieugięty: – Zapisy w dzienniku są święte, a poza tym to przecież prawda. Następnego dnia kapitan zobaczył w dzienniku wpis: „Kapitan przyszedł na mostek trzeźwy”. Loading... W sklepie monopolowym pojawia się miejscowy pijaczek: Poprrrroszę W sklepie monopolowym pojawia się miejscowy pijaczek: – Poprrrroszę dwa wina. Ekspedientka stawia wina na ladzie, klient klepie się po kieszeniach i stwierdza: – Przeprrrrraszam, zapomniałem portfela, ale prrrrrroszę poczekać, coś wymyślę. Myśli i kiwa się, kiwa się i myśli. Po chwili odwraca się, spuszcza spodnie i pokazuje goły tyłek, podciąga spodnie, odwraca się do lady, łapie za butelki i woła: – Kto wypina tego wina… Loading... Porównania społeczne Bogaty w stanie upojenia alkoholowego……………..podchmielony. Biedny Porównania społeczne Bogaty w stanie upojenia alkoholowego……………..podchmielony. Biedny w stanie upojenia alkoholowego……………..pijany jak świnia. Bogaty z bronią………………….dba o bezpieczeństwo. Biedny z bronią………………….bandyta. Bogaty ze zrobionym manicure………………..playboy. Biedny ze zrobionym manicure………………..pedał. Bogaty w agencji towarzyskiej……………szuka przyjemności. Biedny w agencji towarzyskiej……………szuka siostry. Bogaty czytający gazetę…………intelektualista. Biedny czytający gazetę…………bezrobotny szukajacy pracy. Bogaty biegnący……………………sportowiec Biedny biegnący……………………złodziej. Bogaty ubrany na biało………………lekarz. Biedny ubrany na biało………………sprzedawca lodów. Bogaty z walizeczką………………….menedżer Biedny z walizeczką………………….komiwojażer. Bogaty homoseksualista……………….gej. Biedny homoseksualista……………….pieprzo…. zboczeniec. Bogaty z dziewczyną………………..macho. Biedny z dziewczyną………………..trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!). Bogaty przy samochodzie……………kierowca. Biedny przy samochodzie……………mechanik. Bogaty za kółkiem………………….Pan Kierowca. Biedny za kółkiem…………………..szofer. Bogaty na komisariacie policji……………świadek. Biedny na komisariacie policji……………zatrzymany. Bogaty zmęczony………………menedżer w stresie. Biedny zmęczony………………mięczak. Loading... Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze. – Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął. – O Boże! Jak to się stało? – Wpadł do kadzi z piwem i się utopił. Kobieta pyta przez łzy: – Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć? – Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać. Loading... Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta: – Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień? – Ano, panocku, drink „Góracy”! Odpowiada barman. – Jak to „Góracy”, co to jest?! Barman na to: – Widzicie, biezemy sklanecke wina…no moze być dwie…góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa…no może być dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki…moze dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnecka. Na koniec biezemy sklanecke koniacku…no moze dwie…góra cy i wlewamy do garnecka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke… moze dwie…no góra cy. Po wypiciu wstajemy…robimy krocek…moze dwa…no, góra cy! Loading... Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta: – Co będzie? – Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej. Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci… wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę. – Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja. – A co masz, stary? – Jednego dolara. Loading...
Tylko najlepsze dowcipy i kawały. Pozwól sobie na dobry humor! Dowcipy na dobry humor! - Ile Pani wypija tego dnia alkoholu? - Tego dnia nie piję! Udostepnij
Żarty z pijakami i pijanymi, najlepsze dowcipy o pijakach. Pijak, pijany, wódka – humor na temat pijaków i alkoholu. Pijaństwo, kawały o pijaństwie, o piciu wódki Pijany pod latarnią Pijany Fąfara stoi pod latarnią i chwieje się na nogach. Przechodzący obok facet pyta go:– Pomogę panu. Gdzie pana zaprowadzić? Skąd pan jest?– Z Atlantydy.– Przecież Atlantyda jest już dawno zalana!– A ja to nie? Denaturat W środku dnia dwóch pijaczków pije denaturat w bramie kamienicy. Jeden mówi:– Słyszałeś, że od picia denaturatu można stracić wzrok?– Nie marudź, tylko pij, bo się ściemnia. Powrót pijanego do mieszkania Pijany facet staje w drzwiach mieszkania i widzi swoją żonę.– Spójrz, która godzina, draniu! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że jest piąta rano?– A ty, hep, myślisz, że gdybym, hep, nie pił, to by teraz nie była, hep, piąta rano? Mocno pijany facet W jednej z dzielnic miasta pękła rura wodociągowa. Awaria była na tyle poważna, że trzeba było zamknąć główny monter zakręca zawór, nagle patrzy: idzie w jego stronę pijany facet. Idzie zygzakiem, zataczając się z jednej strony ulicy na drugą. Podchodzi do montera i zaczyna krzyczeć:– Mam cię draniu! To ty tak kręcisz tą ulicą, że do domu trafić nie mogę! Dowcipy o pijakach: Maraton trzeźwości Spotyka się dwóch pijaków.– Bierzesz udział w jutrzejszym maratonie trzeźwości?– A jaka ma być nagroda dla zwycięzcy?– Pół litra wódki! Kawały i dowcipy o pijakach i pijanych. Humor i żarty o pijących alkohol Codziennie pijany Fąfarowa krzyczy do męża:– To skandal! Codziennie przychodzisz do domu pijany, o trzeciej rano!– Bo ja, hep, prowadzę regularny tryb życia. > Mąż i żona dowcipy Pijak i bal Fąfara wpadł w pijacki ciąg i od wielu tygodni nie trzeźwieje. W połowie stycznia pyta żonę:– Kochanie – pyta żonę – jak mam iść na ten karnawałowy bal przebierańców, żeby mnie nikt nie poznał?– Idź tam trzeźwy. Pijak zmienił pracę Spotyka się dwóch pijaków:– Co słychać?– Zmieniłem pracę.– Lepiej teraz zarabiasz?– Oczywiście. O siedem butelek wódki więcej niż poprzednio. > Dowcipy o pracy Byłem pijany W knajpie przy kieliszku Fąfara mówi do Kowalskiego:– Przedwczoraj jak wróciłem do domu byłem tak pijany, że nie poznały mnie dzieci.– A wczoraj?– Wczoraj ja ich nie poznałem.– Jak to?– Pomyliłem mieszkania. Codziennie wracasz pijany Fąfarowa krzyczy na męża:– Ja już tego dłużej nie wytrzymam! Codziennie wracasz w środku nocy pijany, budzisz mnie i już do rana nie mogę zasnąć.– Kochanie, jest na to sposób. Dawaj mi więcej pieniędzy, to będę wracał dopiero nad ranem. Dowcipy o pijakach: (c) / Superpress Zobacz też:> Dowcipy o erotomanach> Żarty o kelnerach | Tags: wódka, alkohol, pijacy, pijak, pijany, kawały o piciu alkoholu, kawał o pijakach, humor o pijakach, kawał o pijaku, dowcip o pijaku, dowcip o pijakach, żart o pijakach, żarty o pijakach, humor o pijaku, żart o pijaku, pijak kawały, pijacy żarty, pijak żarty, pijacy dowcipy, pijak dowcipy, pijak humor, pijacy kawały, pijacy na wesoło, pijacy humor, pijacki humor, dowcipy pijackie, żarty pijackie, humor pijacki, pijacki dowcip, pijackie dowcipy, dowcip o pijanym, kawały o pijanych, dowcipy o pijanych, humor o pijanych, żart o pijanym, żarty o pijanych, kawał o pijanym, pijak śmieszne, pijany śmieszne, pijacy śmieszne, pijani śmieszne, o alkoholu, skutki picia alkoholu, alkoholowe dowcipy, alkoholowe żarty, alkoholowe kawały, alkoholowy humor, alkohol dowcipy, żarty o alkoholu, suchary o alkoholu, alkohol kawały, humor o alkoholu, alkohol żarty, alkohol humor, dowcip o alkoholu, żart o alkoholu, kawał o alkoholu, dowcipy o alkoholikach, kawały o alkoholikach, żarty o alkoholikach, humor o alkoholikach, dowcip o alkoholikach, kawał o alkoholikach, dowcip o alkoholiku, żart o alkoholikach, kawał o alkoholiku, dowcipy o wódce, kawały o wódce, picie alkoholu, dowcipy o pijakach, dowcip o wódce, dowcipy o alkoholu, kawały o alkoholu, kawały o pijakach, kawały pijackie, pijackie kawały, dowcipy o piciu alkoholu, żart o alkoholiku, humor o alkoholiku, alkohol śmieszne, alkohol na wesoło, alkoholicy na wesoło, wódka dowcipy, wódka kawały, wódka humor, wódka żarty, humor o wódce, żarty o wódce, kawał o wódce, żart o wódce, dowcipy o piciu wódki, kawały o piciu wódki, wódka śmieszne
Teoretycznie zwymiotowanie alkoholu, który nie został strawiony zapobiega jego wchłonięciu do krwiobiegu i powinno uwolnić nas od „syndromu dnia następnego”. FAKTY: Absorpcja alkoholu do krwiobiegu rozpoczyna się niemal natychmiast po jego spożyciu. Zwymiotowanie (prawdopodobnie niedużej) jego części nie zrobi szczególnej różnicy. Noc. Mąż śpi z żona w łóżku, gdy nagle budzi ich głośne łup łup łup w drzwi. Przewraca się na bok i patrzy na zegarek - trzecia w nocy. "Kurde, nie będę się o tej porze z wyra zrywał", myśli przewraca się z powrotem. Słychać głośniejsze łup łup łup. - Idź otwórz, zobacz kto to, - mówi żona. No więc zwleka się półprzytomny i schodzi na dół (mieszkają w domku). Otwiera drzwi, a na progi stoi facet, od którego jedzie alkoholem: - Dobry wieszor, - bełkocze. - Szy mochby pan mnie popchnąć? - Nie, spadaj facet, jest trzecia w nocy. Wywlokłeś mnie pan z łóżka,- warczy maź i zatrzaskuje drzwi. Wraca do żony i mówi co zaszło. - No co ty, jak mogłeś? - mówi żona. - A pamiętasz, jak nam się wtedy zepsuł samochód, kiedy jechaliśmy odebrać dzieci z kolonii i sam musiałeś pukać do kogoś, żeby nam pomógł? Co by się wtedy stało, gdyby też ci powiedział, żebyś spadał?!?!?!? - Ale kochanie, on był pijany! - Nieważne, potrzebuje pomocy. No wiec mąż jeszcze raz zwleka się z łóżka, ubiera się i schodzi na dol. Otwiera drzwi, ale z powodu ciemności nic nie widzi, węec woła: - Hej, czy nadal trzeba pana popchnąć? Z ciemności dochodzi glos: - Taaaa... Ale ponieważ nadal nie potrafi zlokalizować faceta, krzyczy: - Gdzie pan jest? - W ogrodzie, na huśtawce... Udostepnij Stały link
Naucz się przeliczać alkohol na porcje standardowe. 3. Licz dokładnie spożywaną ilość alkoholu. Dopytaj o zawartość alkoholu w drinku oraz o pojemność kieliszka (szklanki), w której podano Ci alkohol. 4. Załóż sobie dzienniczek picia i odnotowuj tam ilość i rodzaj wypitego alkoholu. Przeliczaj to na porcje standardowe.

Teściowa powoli umiera. Leżąc w łóżku rozgląda się za latającą muchą. Na to zięć: - Niech mama się nie rozprasza! Teściowa do zięcia: - Nie zasłaniaj się gazetą i nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą. Spotyka się dwóch kumpli. Jeden z nich jest pobity i niesie walizki. Drugi pyta: - Co ci się stało? - Teściowa mnie pobiła. - Gdyby mnie teściowa pobiła, to bym ją poćwiartował. - A ty myślisz, co ja niosę w tych walizkach? Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi: - Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da. - Ale panie, jak on będzie bez ogona wyglądał?! - Ja płacę. Ja wymagam - No dobrze. Ale niech mi Pan powie, dlaczego? - Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości! Mistrz w pchnięciu kulą do trenera: - Dziś muszę pokazać klasę. Na trybunie siedzi moja teściowa. - Nawet się nie wysilaj, bo nie dorzucisz. Do mieszkania nieoczekiwanie puka teściowa: Drzwi otwiera zięć: - A co mama tu robi? - A, przyjechałam w odwiedziny. - Aż z Warszawy? - No tak.. Zostanę tak długo jak tylko będziecie chcieli! - To mama nawet herbaty nie wypije? - Tej nocy śniło mi się, że moja teściowa umarła. - Ale przecież ty nie jesteś żonaty. - Wiem, ale mimo wszystko i tak był przyjemny sen. Młoda kobieta miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Dawcą został jej mąż, który oddał jej skórę z pośladków. Operacja się udała, a żona dziękuje ofiarnemu mężowi: - Kochanie, co mogłabym dla ciebie zrobić? - Nic, czuję się wynagrodzony. - W jakim sensie? - Wyobraź sobie moją satysfakcję, kiedy twoja matka całuje cię w policzki... Zięć przychodzi do zakładu pogrzebowego i mówi: - Chciałbym pochować teściową. Właściciel zakładu zaczyna zachwalać: - Ta trumna z hebanu najbardziej by dla niej pasowała. Klient: - Przecież to teściowa.... - To może ta dębowa... - Przecież mówiłem, że to teściowa... - To może sosnowa? - Czy Pan nie rozumie, że chodzi o teściową? Właściciel zakładu zastanowił się i mówi: - To proszę przyjechać ze zmarłą, dorobimy uchwyty za darmo. Małżeństwo jedzie samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo się pokłócili. Nagle żona zauważa stodołę i mówi: - To twoja rodzina? - Tak, teściowie. Teściowa po dziesięciu latach kłótni, postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza go razem z córką na obiad. Wszystko podane do stołu, jednak przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten po skosztowaniu pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do żony i mówi: - Kochanie, wyobraź sobie, że ta jędza chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem! Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy: - Jest! - Jak się skończyła twoja awantura z teściową? - Przyszła do mnie na kolanach! - Tak? No i co powiedziała? - Wyłaź spod łóżka, ty tchórzu. Pyta turysta, miejscowego: - Panie, a jak tutaj z komarami? - No, czasem są, ale my znaleźli sposób! - A jaki? - No, sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój... - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nie... Jest sparaliżowana... Źródło: Wydawnictwo Printex Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA

.