To rzecz jasna nie jedyne alkoholowe powiedzenie, będące pretekstem do rozpoczęcia biesiady. Tych jest o wiele więcej. Podczas redakcyjnej burzy mózgów zebraliśmy do kupy wszystkie alko-teksty, jakie przyszły nam do głowy i podzieliliśmy je na trzy grupy: Przed, w trakcie i po piciu.Kowalski pojechał do Japonii. Pewnego wieczoru wybrał się do restauracji i zamówił sake. Po pierwszym kieliszku zauważył, że wszystkie stoliki i krzesła zaczynają wirować, mówi, więc do kelnera: - Ale mocne to wasze sake...- To nie sake, to trzęsienie ziemi... Stoi dwóch pijaczków warszawskich pod Pałacem Kultury. Nagle na niebie zauważyli, paralotniarza, który zbliża się w kierunku pałacu. Lotnik z wielkim hukiem uderza w Pałac Kultury i spada na ziemię. Na to jeden z pijaczków: mówi: - I co Pan o tym sądzi, Panie kolego?- Jak to, co? Jaki kraj, tacy terroryści... Rysiek i Krzychu postanowili rzucić picie. Wylali zawartość wszystkich butelek do zlewu, ale parę dni później znaleźli jedną Zrobimy tak: ja schowam butelkę za siebie, a ty masz zgadnąć, w którym ręku ją trzymam. Jak zgadniesz - wypijemy, jak nie – wylejemy – mówi W lewej – mówi Krzychu, nie spiesz się, pomyśl troszeczkę. Z pamiętnika przyjaźni Polsko-Amerykańskiej:Dzień pierwszy: Popiliśmy z drugi: Chyba trzeci: Znowu popiliśmy z czwarty: Boże, czemu ja wtedy nie umarłem?! Spotyka się dwóch kumpli:- Wiesz, że jak piję, to mi potem krew z nosa leci?- Ja też mam nerwową żonę... - Co masz w tej butelce?- Wodę. Dlaczego się pytasz?- Bo myślałem, że może coś do picia. - Kto cię tak pogryzł?- Mój Jak to się stało?- Wróciłem do domu trzeźwy i mnie nie poznał. Pijak do pijaka: - Chodź ze mną pogratulować Józkowi. Dziecko się mu Tak? A co ma?- Wyborową. - Tato, możemy sprzedać twoje puste butelki i kupić trochę chleba - proszą dzieci- Jasne, że możecie. Co wy byście dzieci beze mnie jadły... - Dlaczego pan tyle pije?- Bo mam mnóstwo Pan tyle pije, że wszystkie Pana zmartwienia powinny dawno utopić się w tej Ale, one chyba nauczyły się pływać Policjant po pościgu zatrzymuje samochód. Widzi, że kierowca się zatacza. Policjant pyta: - Piło się, co? - Ależ ja nic w ustach nie miałem. Moja żona zrobiłaby mi awanturę...- A wie Pan, że żona Panu wypadła z samochodu dwie ulice dalej?- A ja myślałem, że słuch straciłem... Do baru wchodzi facet i pokazując na spitego do nieprzytomności faceta mówi:- Dla mnie to samo. Pijany Ziutek pokazuje pijanemu Józkowi swój dom. - To jest moja kuchnia, a to łazienka - mówi bełkocząc również bełkocząc odpowiada: - Ładną masz kuchnię i łazienkę....Idą dalej: - A to jest pierwszy pokój, w którym śpi moja córka i mój synek...- Ładną masz córeczkę i synka...Idą dalej: - A to jest sypialnia, łóżko, moja żona, a ten obok to ja.... Do baru wchodzi facet ze słoikiem w ręku. Zamawia u barmana kieliszek wódki i zakąskę: śliwkę z octu. Wódkę wypija, śliwkę wkłada do słoika. Powtarza tę czynność do momentu aż słoik jest pełen śliwek. Wtedy płaci i zataczając się Co to za dziwny gość? - pyta barmana jeden z Dlaczego dziwny? Żona posłała go po śliwki... Rozmawiają dwie przyjaciółki:- Jak mój mąż wyjeżdża na delegację, to ściągam mu obrączkę - mówi Dlaczego? - pyta Bo już trzy przepił.... Idzie pijany przez miasto i krzyczy: - Ludzie! Ludzie! Ludzie!Wreszcie ktoś otwiera okno i woła:- Czego?!- Czemu wy jeszcze nie śpicie... Żona do męża pijaka: - Poszedłbyś do kościoła...- Nic z tego. Umówiłem się z A za stówę pójdziesz - pyta poszedł do kościoła, a żona myśli: - Pójdę, zobaczę, co on tam robi. Patrzy, a mąż chodzi po całym kościele. Zdziwiona podchodzi i pyta: - Co ty robisz?- Zrzuta była i nie wiem gdzie piją... Kowalska do męża czytającego gazetę: - Skocz do sklepu i kup pół litra oleju. Po jakimś czasie mąż wraca, a żona na to:- I co kupiłeś?- Na pół litra starczyło, ale na olej już nie. Pijany facet wraca do domu. Dobija się do drzwi, ale żona nie chce mu otworzyć. Facet bełkotliwie mówi: - Mam tu bukiet najpiękniejszych róż na świecie, dla najpiękniejszej kobiety... Żona otwiera, a facet od razu idzie do sypialni. A żona: - A gdzie róże? - A gdzie najpiękniejsza kobieta? Przychodzi facet do sklepu i prosi o dobre wino na dwudziestą rocznicę ślubu. Sprzedawca patrzy na półki, potem na klienta i pyta:- Pan chce świętować czy zapomnieć? Przychodzi pijany mąż. Wściekła żona robi mu awanturę, a w końcu się pyta:- Będziesz jeszcze pił cholero?!Mąż coś bełkocze pod nosem. - Pytam się, czy będziesz jeszcze pił?Mąż znowu Będziesz pił, czy nie - wrzeszczy to mąż: - No dobra, nalej pięćdziesiątkę. Mąż wraca pijany późną nocą. Wściekła żona krzyczy: - Gdzie byłeś?!- W kinie i tej wersji będę się trzymał. Żona do męża: - Zostaliśmy zaproszeni na bal Ja nie idę, bo nie mam się, za co przebrać. - Najlepiej nie pij. Nikt cię nie pozna. Mąż dzwoni z polowania do domu:- Kochanie, będę za dwie A jak tam łowy?- Przez miesiąc nie będziemy kupować A co upolowałeś dzika? - Nie. Przepiłem całą pensję... Żona zmusiła Kowalskiego do przysięgi: - Tu klękaj i przysięgaj, że już więcej pić nie będziesz. - Już więcej pić nie będę, ale mniej też nie... Wraca do domu lekko podpity facet, a żona od razu go wyzywa:, że jest chamem, gburem, itp., itd. Na to facet wyciąga z kieszeni kartkę i mówi: - Teraz zobaczymy, jaka ty jesteś kulturalna...Pytanie pierwsze: Podaj jakieś dwie waluty... - To proste. Dolar i euro – odpowiada żona. - Dobra, a teraz podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych. - Mogę ci, co najmniej 10 podać. - A teraz pytanie trzecie: Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii. Żona milczy, a facet: - Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych zainteresowań! Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:- Mam już dość, idę do wstać, ale upada. Myśli: - Spróbuje doczołgać się do drzwi i wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na płot, ale znowu pada. Myśli:- Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu i cichutko kładzie się spać. Rano żona budzi go wymówkami: - Piłeś?!- Ależ kochanie! Co ty?! Ja?? Skądże znowu!- Piłeś, bo właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki. - Kochanie, wrócę dzisiaj nieco później. Przyjechała do nas zagraniczna delegacja. Będziemy z nimi omawiać szczegóły Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem, pijany i bez dwóch godzinach mąż znowu dzwoni do domu i nieco „zmęczonym” głosem mówi: - Kochanie, już niedługo będę w domu. - Akurat, ja już cię dobrze znam. Wrócisz o czwartej nad ranem pijany i bez rzeczywiście wraca chwiejnym krokiem o czwartej nad ranem do domu i mamrocze pod nosem: - No i wykrakała... Przychodzi podpity mąż po wypłacie, wali pięścią w stół i pyta:- No, kto tu rządzi?A żona: - Ja, czyli Twoja żona i moja matka, czyli Twoja Tak? No to się rządźcie, bo właśnie przepiłem całą wypłatę. Mąż rano patrzy w lustro i mówi do żony:- Co sobie pomyślałaś wczoraj, jak przyszedłem pijany do domu z tym sińcem?- Jak przyszedłeś to go jeszcze nie miałeś. Mąż do żony:- Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy Klub To musieliście być porządnie pijani... Kowalski wraca po imprezie do domu i puka do drzwi. - To ty kochanie pyta się żona. Odpowiada jej milczenie, wiec wraca do łóżka. Po chwili znowu słyszy pukanie. - Kochany, czy to ty pukasz? Znowu cisza, wiec żona kładzie się spać. Rano otwiera drzwi i widzi męża siedzącego na wycieraczce. - To ty pukałeś w nocy? - Ja... - To, dlaczego nie odpowiadałeś na moje pytania? - Jak to nie odpowiadałem? Kiwałem głową... Do baru wchodzi facet. Zamawia piwo, wypija je, zagląda do swojej kieszeni, krzywi się i zamawia następną kolejkę. Pije, znowu zagląda do kieszeni, krzywi się i zamawia jeszcze raz. I tak kilka razy. Wreszcie barman pyta: - Dlaczego za każdym razem, gdy wypije Pan piwo, zagląda do kieszeni? - Mam tam zdjęcie żony. Jak zaczyna mi się podobać, to znak, że czas wracać do domu. Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA W zależności od fazy uzależnienia od alkoholu oczyszczanie organizmu z alkoholu wymaga innego podejścia. Zasadniczo alkohol metabolizuje się w organizmie około 0,2 promila na godzinę. Jeżeli osoba która piła alkohol nie jest uzależniona od alkoholu, czyli jest w fazie picia towarzyskiego, to praktycznie nie zdarza się jej, aby piła Może trochę na wesoło o alkoholikach… Mąż wraca do domu, całuje żonę i mówi: – Możesz mi pogratulować, dziś wieczorem założyliśmy klub abstynentów!!! – A to dopiero musieliście być porządnie urżnięci! – zdumiewa się żona. Pijak złapał nad morzem złotą rybkę i ona obiecała mu spełnić jego 3 życzenia w zamian za wolność. Pierwsze życzenie: – Niech woda w rzekach zmieni się w wino! Pijak podbiega do wpływającej do morza rzeczki, próbuje i rzeczywiście, świetne wino. – To niech cała woda w morzach zmieni się w wódkę! Próbuje wody z morza, świetna wódka. Facet ma jeszcze trzecie życzenie, myśli, myśli, myśli, nic mu nie przychodzi do głowy, w końcu mówi: – No, złota rybko, jeszcze pół litra i jesteśmy kwita! Mocno podpity Nowak wraca o trzeciej nad ranem do domu. W małżeńskiej sypialni zegar włanie zaczyna wybijać godzinę. – Tak, tak, wiem, że jest już pierwsza. Nie musisz mi tego trzy razy powtarzać… Rozmawia dwóch alkoholików: – Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę? – Nie stary. Po prostu gdy tylko ktoś odkręci butelkę, Ty od razu się pojawiasz. Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny i zarośnięty. Idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać, intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni: – Mietek, zjesz śniadanie? Facet wali się w łeb i mówi: – A… Mietek. Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie: – Mam już dość, idę do domu. Próbuje wstać, ale upada. Myśli: – Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli: – Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami: – Piłeś?! – Ależ co Ty, skarbie! Ja, piłem? – Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał Twój wózek inwalidzki. Facet cały wieczór topi smutki w kieliszku. W końcu postanawia się zwierzyć barmanowi: – Jutro wyprowadzam się do innego miasta, znajomi urządzili z tej okazji huczną zabawę. – Muszą pana bardzo lubić. – To dlaczego mnie nie zaprosili? Panie doktorze, za każdym razem gdy wchodzę do sklepu muszę kupić dwie półlitrówki… chyba jestem zakupoholikiem. Spis najważniejszych kontekstów tematycznych dla wyrazów bliskoznacznych wyrażenia nadużywać alkoholu: » nadużywać alkoholu - w kontekście alkoholowym » nadużywać alkoholu - jako potoczne określenie nadużycia alkoholu » nadużywać alkoholu - w sensie potocznym o piciu alkoholu. nadużywać alkoholu » w kontekście alkoholowym Co najlepiej komponuje się z wódką? - Tato, skoro jestem już pełnoletni umówiłem się z kolegami na picie. Co najlepiej komponuje się z wódką? - Nastoletnie dziewczęta z niską samooceną i wątpliwą moralnością. O pijakach 26 Nie ma papieru Pijany facet podchodzi do konfesjonału, ale nic nie mówi. Po pewnym czasie zniecierpliwiony ksiądz puka, chcąc ośmielić wiernego do wyznania grzechów. - Nie masz co pukać koleżko - słyszy w odpowiedzi. - Z tej strony też nie ma papieru... O pijakach 35 Szampan i dziwki Żul rozsiadł się wygodnie na ławce w parku. W ręku trzyma denaturat, popijając od czasu do czasu, drugą ręką masturbuje się. Po chwili mówi sam do siebie: - Eh, nie ma to jak szampan i dziwki. O pijakach 43 przykazania 10 przykazań pijaka Jam spirytus twój,który cię wywiódł ze stanu trzeźwości pełnego nie doli: będziesz miał drinków cudzych przede mną. będziesz lał alkoholu swego nadaremno. abyś dzień święty oblał. zdrowie ojca i matki swojej. wylewaj. spijaj. mieszaj. rozcieńczaj. pożądaj kieliszka bliźniego swego. żadnej nalewki która jego jest. O pijakach 45 pijak Stoi pijak na ulicy i trzyma się kurczowo latarni. Zauważył go policjant i woła do niego: - Dokumenciki prosze! - Nie mam - odpowiada pijak. - To skąd pan jest? - Jak to skąd - Z Atlantydy! - Ale Atlantyda jest od dawna zalana! - A ja to nie!?! O pijakach 47 4 przystanek Stoi na przystanku podchmielony facet i macha rękoma pstrykając palcami. Obserwujący go drugi facet pyta dlaczego tak macha i pstryka paluchami. Ten zaś twierdząco odpowiada że odgania krokodyle. Pytający - mocno zdziwiony mówi ze tu nie ma żadnych krokodyli i nagle słyszy patrz pan jak pospie.....ły O pijakach 34 Łódz Jedzie menel w autobusie i śpi nagle opamientał sie i wola - qur*a gdzie jesteśmy ! Na to kierowca - W Łodzi Menel - a gdzie płyniemy O pijakach 36 Czatowanie Wraca pijany facet do domu nad ranem. W drzwiach, z wałkiem w ręku, czeka na niego żona, wścieklejsza od krowy z BSE. A mąż: - Od kiedy mamy sztywne łącze, to Ty nic, tylko czatujesz i czatujesz. Za robotę się weź! O pijakach 32 Sypane Siedzą dwa menele na ławeczce i popijają z gwinta denaturacik. Po połowie butelki jeden z nich wyjmuje z kieszeni pomidorka i trochę bełkotliwie zagaduje: - Możżże zagryziemy? Na to drugi z oburzeniem: - No wiesz? Pewnie sypane!!! O pijakach 33 Nie zrozumie Żona wrzeszczy na męża: - Znowu jesteś pijany!!! Nie rozumiem, jak można pić każdego dnia? Mąż niezadowolony odpowiada: - Tyle razy Ci mówiłem! Nie gadaj o czymś, czego nie rozumiesz!!! O pijakach 36 Alkohol. Wódka rozwiązuje języki nawet tym, którzy nabrali wody w usta. Mirosław Welz "Myślnik". Człowiek może się rozpić, ponieważ uważa się za bankruta, a potem zbankrutować jeszcze doszczętniej, ponieważ pije. Antoni Słonimski "Alfabet wspomnień". Nie dawaj noża głupiemu i pijanemu. Przysłowia ormiańskie. Wszystkie dowcipy z alkoholem w tle. Te w barze, te o pijakach. Słowa kluczowe dla tej kategorii: alkoholicy, bar, kawały, dowcipy, pijaki Strona: 1 / 4 → Wózek inwalidzki w barze W barze na stołku siedzi facet. Zrobiło się już grubo po północy. - "Mam już dość. Idę do domu." - pomyślał. Spróbował wstać, ale niemal natychmiast wylądował na podłodze. Chwycił się barku i ponownie spróbował stanąć na nogach. Jednak rezultat był taki sam, jak za pierwszym razem. - "To nic, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy." Jak postanowił, tak zrobił. Wypełzł na zewnątrz i chwycił się stojącego na chodniku parkometru. Znów wylądował na ziemi. Podczołgał się do stojącego 50 m. dalej murku - to samo. I tak, wciąż bezskutecznie próbując wstać, facet pokonał całą drogę do miejscu umył się, przebrał się w piżamę i wślizgnął się do łóżka, starając się nie budzić żony. Rano małżonka mówi do niego: - Piłeś! - Nie, no coś ty, skarbie. Ja piłem? - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki! Alkoholowe 18 To nie moje rzeczy Był sobie taki gość, co nosił złote łańcuchy, złote okulary itp. Pewnego razu jego kolega urządził parapetówę. Zmówił się z kumplami i poszli. Następnego dnia gość budzi się nad jeziorem, patrzy i widzi że jest cały goły. Tylko majtki mu zostały. Po tych wszystkich jego złotych ozdobach nie zostało ani śladu. Kumple go odnajdują i krzyczą: - Stary! Hej, stary! Wszystko gra? - Nie...Patrzcie, jakiś drań mi wszystkie ciuchy i świecidełka zakosił! Na to odzywa się jeden z kolegów: - Nie bój nic, na razie pożyczę ci moją bluzę. Odnajdziemy drania i zaprowadzimy na policję! Facet ubrał się w tę pożyczoną bluzę, wstał i poszedł z kolegami na poszukiwania. Nagle on i koledzy zobaczyli stojącego pod drzewem chłopaczka wystrojonego w te wszystkie łańcuchy, okulary itp. - Skąd to masz? - pytają się go ostro. - A wiecie...siedziałem tu sobie wczoraj w nocy, nagle patrzę - jakiś pijak leży. Więc podszedłem, zabrałem mu te rzeczy i zerżnąłem go w d*pę. Nagle ten okradziony mówi speszony: - Eee...To nie moje rzeczy! Alkoholowe 17 Wózek inwalidzki w barze W barze siedzi facet. Zrobiło się już po północy. - "Mam dość! Idę do domu!" - pomyślał. Spróbował wstać, lecz w następnej sekundzie leżał już na podłodze. Stwierdziwszy,że pewnie na czymś poślizgnął, chwycił się baru i spróbował jeszcze raz. Znów bez skutku. - "To nic! Doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy!" . Jak pomyślał, tak zrobił. Chwycił stojący na chodniku parkometr, zaparł się z całych sił - sytuacja się powtórzyła. Doczołgał się do stojącego 250 metrów dalej murku - to samo. W ten sposób, wciąż bezskutecznie próbując wstać, mężczyzna pokonał całą drogę do domu. Wszedł, umył się, przebrał w piżamę, cicho wślizgnął do łóżka i zasnął. Budzi się rano, a żona mówi do niego: - Piłeś! - Nie, no coś ty, skarbie. Ja piłem? - Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś przyszedł i odebrał twój wózek inwalidzki! Alkoholowe 12 Nowy ksiądz Nowy ksiądz był spięty, bo miał prowadzić swoją pierwszą mszę w parafii. Postanowił dodać do świętej wody kilka kropelek wódki, żeby się rozluźnić. l tak się stało. Czuł się wspaniale. Gdy po mszy wrócił do pokoju znalazł list: "Drogi Bracie, następnym razem dodaj kropelki wódki do wody, a nie kropelki wody do wódki. A teraz słuchaj i zapamiętaj: - Msza trwa godzinę, a nie dwie połówki po 45 minut. - Jest 10 przykazań, a nie 12. - Jest 12 apostołów, a nie 10. - Krzyż trzeba nazwać po imieniu, a nie to "duże T". - Na krzyżu jest Jezus, a nie Che Guevara. - Jezusa ukrzyżowali, a nie zaj**ali i to Żydzi, a nie Indianie. - Nie wolno na Judasza mówić "ten sk**wysyn". - Ci co zgrzeszyli idą do piekła, a nie w pizdu. - Inicjatywa, aby ludzie klaskali była imponująca, ale tańczyć makarenę i robić pociąg to przesada. - Opłatki są dla wiernych, a nie jako deser do wina. - Poza tym Maria Magdalena była jawnogrzesznicą, a nie k**wą. - Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił Abla. - Na początku mówi się "Niech będzie pochwalony", a nie "k**wa mać". - A na koniec mówi się "Bóg zapłać", a nie "ciao". - Po zakończeniu kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża po poręczy. - Ten obok w "czerwonej sukni", to nie był transwestyta. To byłem ja, Biskup. Amen!" Alkoholowe 87 Najlepsze kawałki Przychodzi menel do baru. Obsługa oczywiście każe mu wyjść, jednak on na to: - Ale proszę tylko o jedną wykałaczkę - Ale wyjdzie Pan, jak ją dostanie? - pyta barmanka. - Tak, obiecuje. Dostał tę wykałaczkę i wyszedł. Jednak później przychodzi kolejny menel i prosi o wykałaczkę. Dostał. Sytuacja powtarza się kilka razy aż przychodzi ostatni menel: - Co Pan k**wa też po wykałaczkę? - pyta wkurzona barmanka - Nie, ja tylko słomkę poproszę. - Słomkę?! Wszyscy inni chcieli wykałaczki - pyta zdziwiona barmanka - aaa, bo widzi Pani. Tam ktoś się zrzygał pod barem i wszyscy najlepsza kawałki już wyjedli. Alkoholowe 42 3 Dyżurny od odwracania uwagi Pewnej nocy patrol policyjny czatował pod pewnym pubem motocyklistów na potencjalnych sprawców naruszenia przepisów jazdy pod wpływem. Krótko przed zamknięciem spostrzegł motocykliste, który wytoczył się na "mientkich" nogach z baru, przetoczył się po wszystkich motocyklach próbując dopasować kluczyk do 5 różnych motocykli, zanim znalazł swój. Kiedy wreszcie go znalazł, usiadł na nim i siedział przez kilka minut kołysząc się ze spuszczoną głową i zerkając spode łba, jakby się stąd wydostać. Wszyscy już opuścili bar i odjechali. W końcu i on dopasował sobie kask do głowy telepiąc się okrutnie o lusterka, odpalił motocykl i zaczął powoli jechać. Policjanci tylko na to czekali - zgarneli chłopa z motocykla i poddali badaniu alkomatem. Po chwili oczekiwania wyświetlił się wynik - Wkurwieni policjanci zaczęli dopytywać się - jak to mogło być, może się zaciął itp. Motocyklista na to spokojnie: - Wszystko ok, dzisiaj ja jestem dyżurnym od odwracania uwagi... Alkoholowe 28 rodzaje przebudzenia po ostrej imprezie - na Kopciuszka - budzisz się w jednym bucie; - na Rejtana - budzisz się pod drzwiami z rozdartą koszulą; - na Królewnę Śnieżkę - budzisz się i dostrzegasz jeszcze siedmiu nieprzytomnych facetów; - na Czerwonego Kapturka - budzisz się w łóżku babci; - na Krzysztofa Kolumba - budzisz się i nie wiesz, gdzie jesteś; - na Śpiącą Królewnę - budzisz się bo ktoś cię całuje, otwierasz oczy i widzisz, że pies cię liże. -na Jezusa - budzisz się po 3 dniach -na Kaczyńskiego - budzisz się we mgle rozjebany o brzozę Alkoholowe 66 Szybka piłka W sklepie: - Jest wódka? - A jest osiemnaście ukończone? - A jest koncesja? - Oj masz, zażartować nie można? Alkoholowe 60 Piwo Idą Polak , Niemiec i Rusek pewnym momencie zauważają piwo. Niemiec mówi: -Dawajcie wypijemy na spółę. Na to Rusek mówi: -Ale nie mamy otwieracza. Na co Polak odpowiada: -To ja pójdę. Szedł drogą 10 min, po czym zawrócił i zawołał: -Ale nie zaczniecie beze mnie? Na co mu odpowiedzieli: -Nie. Polak: -Na pewno? Odpowiadają: -Na pewno. Polak idzie ,mija godzina, dwie, rok. Rusek mówi do Niemca: -Ej może wypijemy to nigdy nie przyjdzie, otwórzmy zębami. Na co Niemiec: -Masz rację. Zaczeli więc otwierać piwo, a tu nagle , zza krzaka wyskakuje Polak i krzyczy: -Ej, zaczeliście beze mnie!!! Alkoholowe 65 Strona: 1 / 4 →
Jeśli zdecydujesz się na picie alkoholu, to pamiętaj o jednym: Jehowa nie potępia picia alkoholu, ale potępia jego nadużywanie. Dlaczego? Przeczytajcie Ozeasza 4:11, 18, a potem omówcie pytanie: Co może się stać, gdy ktoś pije za dużo? Co pomoże nam nie nadużywać alkoholu? Musimy być skromni, czyli świadomi swoich ograniczeń.Leży facet na chodniku. Podchodzi policjant i mówi: Leży facet na chodniku. Podchodzi policjant i mówi: nie wolno leżeć na chodniku. Facet: A części rowerowe mogą leżeć na chodniku? Policjant: Części rowerowe mogą. Facet: No to ja jestem pedał. Loading... Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, Pewnego słonecznego popołudnia, dwóch facetów siedzi w pubie, pije Guinnessa, a jeden mówi do drugiego: – Widzisz tego faceta? Wygląda jak ja! Idę z nim porozmawiać. Idzie więc do niego i klepie go w ramię: – Przepraszam pana – mówi – ale zauważyłem, że wygląda pan jak ja! Facet odwraca się I mówi: – Taa, ja spostrzegłem to samo. Skąd pan jest? – Z Warszawy. – Ja też! Na jakiej ulicy pan mieszka? – Na Zielnej. – Ja też! A jaki numer? – 54 – mówi zszokowany. – Ja też! Jak się nazywają pańscy rodzice? – Jerzy i Maria. – Moi także! To niewiarygodne! Zamawiają więcej Guinnessa i dalej gadają, akurat barmani zmieniają się. Jeden podchodzi do drugiego i pyta: – Co się dziś działo? – Och, Kowalscy, ci bliźniacy, znowu sobie popili. Loading... Pedał, hazardzista, złodziej i alkoholik trafili do piekła. Pedał, hazardzista, złodziej i alkoholik trafili do piekła. Ale diabeł im mówi: – Słuchajcie, dostaniecie jeszcze jedną szansę. Odstawiam was z powrotem na Ziemię, ale już nie możecie być takimi nałogowcami jakimi byliście. Jak powiedział, tak zrobił. I Idzie sobie hazardzista obok kasyna i sobie myśli: – A puszczę sobie jeden mały kuponik, diabeł nie zauważy. I tak zrobił, a tu nagle trach, diabeł z widłami i wziął go do piekła za karę. Idzie alkoholik i sobie myśli: – A, wstąpię sobie na małą banieczkę, diabeł nie zauważy. I jak postanowił, tak zrobił. A tu nagle trach, diabeł z widłami i wziął go za karę do piekła. Idą sobie jeszcze pedał i złodziej. I złodziej zauważył 100 zł na ziemi. Już się chce po nie schylić, a pedał do niego mówi: – Nie rób tego, bo oboje zginiemy. Loading... Któregoś dnia pierwszy oficer przyszedł na mostek w Któregoś dnia pierwszy oficer przyszedł na mostek w stanie lekko wskazującym na spożycie. Kapitan zmierzył go surowo i zapisał w dzienniku pokładowym „I Oficer przyszedł na mostek pijany”. Pierwszy prosił na klęczkach żeby nie łamać mu kariery, ale kapitan był nieugięty: – Zapisy w dzienniku są święte, a poza tym to przecież prawda. Następnego dnia kapitan zobaczył w dzienniku wpis: „Kapitan przyszedł na mostek trzeźwy”. Loading... W sklepie monopolowym pojawia się miejscowy pijaczek: Poprrrroszę W sklepie monopolowym pojawia się miejscowy pijaczek: – Poprrrroszę dwa wina. Ekspedientka stawia wina na ladzie, klient klepie się po kieszeniach i stwierdza: – Przeprrrrraszam, zapomniałem portfela, ale prrrrrroszę poczekać, coś wymyślę. Myśli i kiwa się, kiwa się i myśli. Po chwili odwraca się, spuszcza spodnie i pokazuje goły tyłek, podciąga spodnie, odwraca się do lady, łapie za butelki i woła: – Kto wypina tego wina… Loading... Porównania społeczne Bogaty w stanie upojenia alkoholowego……………..podchmielony. Biedny Porównania społeczne Bogaty w stanie upojenia alkoholowego……………..podchmielony. Biedny w stanie upojenia alkoholowego……………..pijany jak świnia. Bogaty z bronią………………….dba o bezpieczeństwo. Biedny z bronią………………….bandyta. Bogaty ze zrobionym manicure………………..playboy. Biedny ze zrobionym manicure………………..pedał. Bogaty w agencji towarzyskiej……………szuka przyjemności. Biedny w agencji towarzyskiej……………szuka siostry. Bogaty czytający gazetę…………intelektualista. Biedny czytający gazetę…………bezrobotny szukajacy pracy. Bogaty biegnący……………………sportowiec Biedny biegnący……………………złodziej. Bogaty ubrany na biało………………lekarz. Biedny ubrany na biało………………sprzedawca lodów. Bogaty z walizeczką………………….menedżer Biedny z walizeczką………………….komiwojażer. Bogaty homoseksualista……………….gej. Biedny homoseksualista……………….pieprzo…. zboczeniec. Bogaty z dziewczyną………………..macho. Biedny z dziewczyną………………..trafiło się ślepej kurze (to nie o niej!). Bogaty przy samochodzie……………kierowca. Biedny przy samochodzie……………mechanik. Bogaty za kółkiem………………….Pan Kierowca. Biedny za kółkiem…………………..szofer. Bogaty na komisariacie policji……………świadek. Biedny na komisariacie policji……………zatrzymany. Bogaty zmęczony………………menedżer w stresie. Biedny zmęczony………………mięczak. Loading... Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, który pracuje z nim w browarze. – Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął. – O Boże! Jak to się stało? – Wpadł do kadzi z piwem i się utopił. Kobieta pyta przez łzy: – Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć? – Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy żeby się odlać. Loading... Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy Turysta w Zakopanym wchodzi do knajpy, siada przy barze i pyta: – Barman, co polecisz dziś do picia w ten deszczowy dzień? – Ano, panocku, drink „Góracy”! Odpowiada barman. – Jak to „Góracy”, co to jest?! Barman na to: – Widzicie, biezemy sklanecke wina…no moze być dwie…góra cy i wlewamy do garnka. Potem biezemy sklanecke piwa…no może być dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnka. Następnie sklanecke wódecki…moze dwie…góra cy i wlewamy do tego samego garnecka. Na koniec biezemy sklanecke koniacku…no moze dwie…góra cy i wlewamy do garnecka. Garnek stawiamy na ogniu i miesając, gzejemy cas jakiś. Później nalewamy i pijemy sklanecke… moze dwie…no góra cy. Po wypiciu wstajemy…robimy krocek…moze dwa…no, góra cy! Loading... Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Do baru wchodzi facet i siada na stołku. Barman patrzy na niego i pyta: – Co będzie? – Poproszę siedem kieliszków whisky, podwójnej. Barman podaje mu trunki i patrzy, a facet wychyla jeden kieliszek, drugi, trzeci… wszystkie znikają równie szybko, jak się pojawiły. Barman gapi się niedowierzając i pyta go, dlaczego tak szybko wypił wódkę. – Też byś wypił tak szybko, gdybyś miał to, co ja. – A co masz, stary? – Jednego dolara. Loading...
Naucz się przeliczać alkohol na porcje standardowe. 3. Licz dokładnie spożywaną ilość alkoholu. Dopytaj o zawartość alkoholu w drinku oraz o pojemność kieliszka (szklanki), w której podano Ci alkohol. 4. Załóż sobie dzienniczek picia i odnotowuj tam ilość i rodzaj wypitego alkoholu. Przeliczaj to na porcje standardowe.
Teściowa powoli umiera. Leżąc w łóżku rozgląda się za latającą muchą. Na to zięć: - Niech mama się nie rozprasza! Teściowa do zięcia: - Nie zasłaniaj się gazetą i nie udawaj, że czytasz. Dobrze wiem, że mnie słyszysz, bo widzę, że ci się kolana trzęsą. Spotyka się dwóch kumpli. Jeden z nich jest pobity i niesie walizki. Drugi pyta: - Co ci się stało? - Teściowa mnie pobiła. - Gdyby mnie teściowa pobiła, to bym ją poćwiartował. - A ty myślisz, co ja niosę w tych walizkach? Przychodzi facet z jamnikiem do weterynarza i mówi: - Panie doktorze, proszę mu obciąć ogon, najkrócej jak się da. - Ale panie, jak on będzie bez ogona wyglądał?! - Ja płacę. Ja wymagam - No dobrze. Ale niech mi Pan powie, dlaczego? - Przyjeżdża teściowa! Nie ma być żadnych oznak radości! Mistrz w pchnięciu kulą do trenera: - Dziś muszę pokazać klasę. Na trybunie siedzi moja teściowa. - Nawet się nie wysilaj, bo nie dorzucisz. Do mieszkania nieoczekiwanie puka teściowa: Drzwi otwiera zięć: - A co mama tu robi? - A, przyjechałam w odwiedziny. - Aż z Warszawy? - No tak.. Zostanę tak długo jak tylko będziecie chcieli! - To mama nawet herbaty nie wypije? - Tej nocy śniło mi się, że moja teściowa umarła. - Ale przecież ty nie jesteś żonaty. - Wiem, ale mimo wszystko i tak był przyjemny sen. Młoda kobieta miała poważny wypadek samochodowy. Lekarze uratowali jej życie, ale nie dali rady ocalić jej skóry uszkodzonej przez ogień. Jedynym ratunkiem był przeszczep. Dawcą został jej mąż, który oddał jej skórę z pośladków. Operacja się udała, a żona dziękuje ofiarnemu mężowi: - Kochanie, co mogłabym dla ciebie zrobić? - Nic, czuję się wynagrodzony. - W jakim sensie? - Wyobraź sobie moją satysfakcję, kiedy twoja matka całuje cię w policzki... Zięć przychodzi do zakładu pogrzebowego i mówi: - Chciałbym pochować teściową. Właściciel zakładu zaczyna zachwalać: - Ta trumna z hebanu najbardziej by dla niej pasowała. Klient: - Przecież to teściowa.... - To może ta dębowa... - Przecież mówiłem, że to teściowa... - To może sosnowa? - Czy Pan nie rozumie, że chodzi o teściową? Właściciel zakładu zastanowił się i mówi: - To proszę przyjechać ze zmarłą, dorobimy uchwyty za darmo. Małżeństwo jedzie samochodem. Nie odzywają się do siebie, bo się pokłócili. Nagle żona zauważa stodołę i mówi: - To twoja rodzina? - Tak, teściowie. Teściowa po dziesięciu latach kłótni, postanawia pogodzić się ze swoim zięciem. Zaprasza go razem z córką na obiad. Wszystko podane do stołu, jednak przezorny zięć postanawia sprawdzić, czy kotlet nie jest zatruty. Kroi kawałek i daje kotu. Ten po skosztowaniu pada martwy na ziemię. Zięć wstaje, idzie do kuchni, bierze patelnię i zabija teściową. Wraca do żony i mówi: - Kochanie, wyobraź sobie, że ta jędza chciała mnie otruć. Wziąłem patelnię i ją zabiłem! Na co kot wstaje, otrzepuje się i krzyczy: - Jest! - Jak się skończyła twoja awantura z teściową? - Przyszła do mnie na kolanach! - Tak? No i co powiedziała? - Wyłaź spod łóżka, ty tchórzu. Pyta turysta, miejscowego: - Panie, a jak tutaj z komarami? - No, czasem są, ale my znaleźli sposób! - A jaki? - No, sadzamy teściową na ławeczce przed chałupą i smarujemy jej twarz miodem. I te komary lecą do niej i jest spokój... - Ale ona się przecież zadrapie na śmierć! - Nie... Jest sparaliżowana... Źródło: Wydawnictwo Printex Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA
.